|
Polska wciąż przygotowuje się do wojny, która już się wydarzyła. Nasze zakupy zbrojeniowe są w ogromnej mierze oparte na paradygmacie XX wieku, podczas gdy wiele wskazuje na to, że współczesne pole walki wymaga czegoś zupełnie innego - masowych, tanich, autonomicznych systemów bezzałogowych. Ukraina pokazała to w najostrzejszym świetle. Takich systemów mamy w wojsku wciąż zbyt mało, choć krajowy przemysł oferuje ich coraz więcej.
|