Pokażę Ci, co robić z mapą dalej
 Zacznę od kartki, która leży w szufladzie.
View in browser 

Cześć


wczoraj wieczorem rozmawialiśmy przez półtorej godziny o mapie jak i o częściach ogólnie. Jeśli Cię nie było, nagranie jest tutaj:

 LINK NAGRANIA Q&A


Wracała w tych pytaniach jedna rzecz, w kilku wersjach: co robić dalej, jak pogłębiać kontakt z częściami, czy radzić sobie z różnymi problemami które się pojawiają.

Odpowiem tak, jak to widzę po latach.

Mapę da się zrobić samemu. Wrócić do niej za trzy tygodnie udaje się mało komu. Kartka ląduje w szufladzie, przychodzi coś pilniejszego, a po miesiącu nie pamiętasz już, co na niej było. Znam to z siebie i widzę u ludzi, którzy wracają do mnie po roku z tą samą sprawą.

Najdalej zachodzą ci, którzy robią to razem z kimś i w stałym rytmie. Metoda jest bardzo podobna. Różnica jest w tym, że mają termin w kalendarzu i grupę, która pyta, co Ci wyszło.

Po to jest Otwarta Przestrzeń Wglądu i otwarłem do niej wrześniowe zapisy.

opw.kamilandrzejmross.pl

Czym to jest, konkretnie:

Grupa, która spotyka się na Zoomie we wtorki. Co drugi wtorek jest dwugodzinna sesja od 18:00 do 20:00, na której pracujemy z konkretnym tematem: części które mają konfilkt, wewnętrzny krytyk, złość, lęk, to wszystko, co wychodzi na takich mapach jak Twoja. 

W tygodniach pomiędzy jest godzinne Q&A od 19:00 do 20:00, na którym odpowiadam na pytania z bieżącej praktyki. Między spotkaniami masz zamkniętą przestrzeń grupy, gdzie ludzie piszą, co im wyszło i o co się potknęli.

Kosztuje 400 zł miesięcznie. To jest subskrypcja, którą anulujesz w dowolnej chwili, więc ryzykujesz jeden miesiąc.

Miejsc jest dwadzieścia. Przyjmujemy naraz taką ilość, żeby każdy nowy członek miał przestrzeń na spokojne wejście do grupy. Zapisy zamykają się w niedzielę o 18:00 albo wcześniej, jeśli miejsca się skończą.

Teraz rzecz, którą wolę powiedzieć przed zapisem niż po.

Pierwsze spotkanie nowej grupy jest we wtorek 1 września o 18:00, a potem kolejne wtorki. To jest realny koszt i on nie jest mały. Jeśli wtorkowy wieczór masz u siebie zajęty na stałe, to może nie jest dobry moment na dołączenie. Najwięcej wychodzi tym, którzy przychodzą regularnie, także wtedy, kiedy im się nie chce.

A jeśli ten wieczór masz wolny, to zapraszam.