Co Karol Nawrocki ulepi z tego ciasta?
Koniec tygodnia olśniony blaskiem obchodów prezydenckiej rocznicy przypomniał, że prawica, choć w stanie rozpadu stanowi jednak całość. I ma naturalnego lidera, czyli Karola Nawrockiego. Niemal wszyscy, z secesjonistami od Morawieckiego na czele stawili się na zaproszenie prezydenta, by wysłuchać polityka, który uznaje się za głos ludu. Niemal, bo nie było Grzegorza Brauna. Może ten nie zalicza się do "ludu", może to kwestia przeoczenia, a może czas jeszcze nie ten. Obstaję przy ostatnim scenariuszu, bo jeśli chce się być prawdziwym liderem całej prawicy, to przypominam, że KKP to niemal 10 procent wyjątkowo skrajnego elektoratu, bez którego prawicowego ciasta się nie ulepi. Czy w ogóle można takie ciasto ulepić? Wyjdzie pachnący produkt, czy zakalec? Trochę to z dzisiejszej perspektywy trudne do wyobrażenia. Pogodzić Morawieckiego z Czarnkiem i Kaczyńskim, Brauna z Mentzenem, "jakizujący" się PiS z koniem trojańskim Rozwoju Plus na prawicy. Czy ambitnemu prezydentowi wydaje się to możliwe? Jeśli tak, to życzę powodzenia. Czytajcie rp.pl. Czytajcie "Rzeczpospolitą". Polecam