wielu ludzi dalej wierzy, że dobra oferta sprzeda sama.
Nie sprzeda.
Oferta nie domknie źle poprowadzonej rozmowy.
Oferta nie naprawi braku zaufania.
Oferta nie załatwi tego, że klient nie widzi między Tobą a konkurencją różnicy.
Oferta jest tylko końcówką procesu.
I teraz zobacz.
Jeżeli rozmowa była przeciętna…
jeżeli klient nie został dobrze poprowadzony…
jeżeli nie ustaliłeś, czego on naprawdę chce i po czym pozna, że to dobra decyzja…
to nawet najlepsza oferta wyląduje tam, gdzie lądują wszystkie.
Na mailu.
Nie odczytana.
A potem w koszu.
Zrozum:
Oferta nie jest narzędziem do ratowania sprzedaży.
Oferta ma być potwierdzeniem dobrze ustawionego procesu.
Nic więcej.
I nic mniej.
Jeżeli wysyłasz ofertę i liczysz, że ona zrobi za Ciebie robotę, to oddajesz kontrolę.
A jak oddajesz kontrolę, to klient robi z tym co chce.
Czyta.
Nie czyta.
Porównuje.
Odkłada.
Zapomina.
Jeżeli chcesz zobaczyć, jak ustawić sprzedaż tak, żeby oferta nie była desperacką próbą domknięcia, tylko naturalnym finałem rozmowy, obejrzyj materiał tutaj.
P.S. Większość ofert nie jest zła. Większość ofert trafia po prostu do klienta za wcześnie i bez dobrze ustawionej rozmowy.