Newsletter Górski

7 maja 2026

redaktor serwisu zakopane.wyborcza.pl

"Bo czasy wciąż, wciąż się zmieniają" zaśpiewał przed laty Bob Dylan w utworze "The Times They Are A-Changin". O piosence - bardzo ją lubię - zrobiło się swego czasu głośno w Polsce za sprawą Wojciecha Roszkowskiego, który przesłanie Dylana skrytykował w swoim podręczniku "Historia i Teraźniejszość". Ale dzisiaj nie o tym, bo podczas górskich eskapad staram się zapominać o politycznych wycieczkach.

Podziwiałem ostatnio panoramę Tatr nucąc sobie cichutko pod nosem:

"Your old road is rapidly agin'
Please get out of the new one
If you can't lend your hand
For the times they are a-changin'".

Choć Bob Dylan portretował w ten sposób rewolucję młodego pokolenia, to i na tatrzańskim szlaku te słowa stały się aktualne. Bo oto od przyrodników Tatrzańskiego Parku Narodowego nadeszła wiadomość o istotnych zmianach. Dowiedzieliśmy się, że obecność pierwszego bobra nad Morskim Okiem w Tatrach to nie był incydentalny przypadek. Okazało się, że na wysokości ok. 1400 m n.p.m. bytuje tu cała kolonia tych zwierząt, które wydeptały własną ścieżkę do tego największego tatrzańskiego jeziora. Obok kozic, świstaków i niedźwiedzi także bobry dołączają coraz liczniej do świata fauny Tatr. Przyrodnicy są zgodni, że dzięki temu wzbogaci się bioróżnorodność tego terenu. I w górskiej przyrodzie czasy wciąż się zmieniają.

A kto po wycieczce zawitał do Zakopanego, mógł zauważyć, że nieco na lepsze zmieniła się oferta tego miasta pod Tatrami. Od tygodnia oferuje Kartę Turysty ze zniżkami.

Na koniec jeszcze przestroga. W górach mamy teraz piękny czas. Słoneczna aura powinna nam towarzyszyć także w kolejnym tygodniu. Trzeba jednak pamiętać, że to także okres wzmożonej aktywności niedźwiedzi, wyprowadzających potomstwo z gawr. Bardzo niebezpiecznie jest na ośnieżonych tatrzańskich szczytach, bez zimowego ekwipunku i umiejętności posługiwania się nim, nie można sobie tam poradzić. Tej wiosny w Tatrach mieliśmy już tragiczne wypadki. Bądźmy ostrożni, by nie trafić do kronik śmierci w górach.

A o szczęściu mogą mówić ci, którym podczas wędrówek uda się zaobserwować bobra pływającego na krze po Morskim Oku.

NA TOPIE

NIE PRZEGAP

CZYTAJ TAKŻE