Wtorek, 31 marca 2026

Natalia Mazur
Redaktorka "Wysokich Obcasów"


Pamiętacie pucołowatego chłopca z drugiej serii “Detektywa”? Tej, w której Colin Farrell ma wąsa, problem alkoholowy i skomplikowaną relację z synem? Chłopiec w filmie noszący imię Chad jest nękany przez kolegów ze szkoły, nawet własny ojciec – choć chętnie wykończyłby dręczycieli – nazywa go fujarą.  
11-letni Trevor Larcom ma stereotypowe warunki do roli ofiary szkolnych prześladowań: nadwagę, rude włosy i lekko cofnięty podbródek. Jako dzieciak wystąpił w 20 różnych filmach, serialach i show, lecz uroda, która dawała mu przepustkę do grania, była jednocześnie emocjonalnym ciężarem. Co z tego, że umiesz z siebie żartować, jeśli inni najchętniej obsadziliby cię w roli przegrywa, który nigdy nie znajdzie sobie dziewczyny?   
Kiedy jako 18-latek stanął na wadze i zobaczył liczbę 300 funtów (136 kg), uznał, że czas coś z tym zrobić – nie tyle po to, by zyskać szacunek otoczenia, ale by samemu bardziej siebie szanować.  
W ciągu roku schudł 59 kg. – Tak rozpoczęła się u mnie obsesja poprawiania swojego wyglądu. OK, schudłem, teraz chciałbym lepiej wyglądać z twarzy – opowiadał niedawno w programie Iqry Farooq w BBC “What in the World”. Swoją przemianę dokumentuje na Instagramie. Po utracie wagi przyszedł czas na codzienne ćwiczenia na siłowni, operację usunięcia nadmiaru skóry z brzucha, regulację brwi, chirurgię szczęki, poprawę stanu skóry. Czuje się lepiej w swoim ciele, ale się nie zatrzymuje.  
Looksmaxxer na skali PSL
Szukając porad i wskazówek Trevor trafił na profile looksmaxxerów. – Looksmaxxing ma ciemne strony, z którymi nie chcę się identyfikować, ale też potrafi być bardzo wspierający. Jest jak wspólnota, jak klasa, w której realizujesz projekt grupowy, w którym starasz się być lepszy, by lepiej wyglądać – opowiadał w materiale BBC.  
Tak oto do mojego świata wróciło pojęcie subkultury młodzieżowej. Ta kategoria na długo zniknęła z mojego horyzontu zainteresowań, bo ani sama nie byłam już nastolatką, ani nie miałam nastolatków w domu. Byłam nawet skłonna myśleć, że subkultur już nie ma.  
Zmiana polega na tym, że tak jak kiedyś punki, metale czy emo gromadzili się w określonych miejscach i sytuacjach, a swoją przynależność manifestowali odpowiednią garderobą i obuwiem, tak teraz młodzi ludzie zbierają się pod hasztagami na platformach społecznościowych. Nie ma więc opcji, że trafisz na nich przypadkiem, ot tak, przechodząc przez miasto. 
Skąd wiemy, że są młodzi? Charlie Sosnick, 28-latek z Nowego Jorku i dziennikarz-freelancer, publikujący m.in. w GQ, postanowił przyjrzeć się z bliska ośmiostopniowej skali PSL, w której looksmaxxerzy wzajemnie oceniają wygląd własny i innych ludzi. Najmniej urodziwi wpadają do kategorii podludzi, najpiękniejsi to prawdziwe Ewy i prawdziwi Adamowie, po drodze są jeszcze normiki różnych szczebli oraz – wyrastający ponad przeciętność – Becky i Chad. Nazwa skali pochodzi od trzech internetowych społeczności, na których skala się rodziła: PUAHate, SlutHate i Lookism (wyglądyzm – przekonanie, że mocnym ciałem i wypielęgnowaną twarzą załatwisz sobie wszystko).  Sosnick dołączył do looksmaxxerskiej grupy na Discordzie, aby społeczność oceniła jego urodę. Jej moderator ma lat 16, a wielu użytkowników po 13, 14. – Ile ty masz lat, bracie? – pytali strwożeni jakością jego cery.    
Najsłynniejsi looksmaxxerzy za ocenę wyglądu kasują nawet po 100 dolarów, można też skorzystać z aplikacji, która zmierzy poszczególne parametry twarzy. Chłopak, który oceniał Sosnicka, pochwalił gęste włosy dziennikarza, zganił za kolczyk w nosie.  
Jest jednak nadzieja dla “brzydkich”. Olej rycynowy na zagęszczenie brwi i siłownia, która pomoże pogrubić szyję, ramiona, odchudzić resztę ciała. To narzędzia z repertuaru softmaxxingu, później wjechać może hardmaxxing. Chirurgia szczęki, implanty, usuwanie tłuszczu z policzków. Ewentualnie metody chałupnicze, wśród których najbardziej zadziwiającą jest uderzanie się młotkiem po twarzy. Kość, regularnie obciążana, staje się mocniejsza i grubsza, dlatego część looksmaxxerów wierzy, że młotkiem można wymodelować sobie rysy. 
 
Kto jest "prawdziwym Adamem"?
Wzorcowi looksmaxxerzy z filmików wyglądają z grubsza podobnie: szerokie bary, buzia w ciup, kwadratowa szczęka. Tak jakby celem było wyglądać ładnie i identycznie jak kolega. W skali PSL za brzydala uchodzi Steve Buscemi, wysoko plasuje się – Timothée Chalamet. Choć wcale nie najwyżej. Do kategorii “prawdziwych Adamów” zaliczają się ludzie, których twarzy możecie nawet nie kojarzyć: nieżyjący aktor Jon-Erik Hexum, argentyński model Hernán Drago, czy rosyjski aktor Wasilij Stiepanow.  
Zguglałyście? Pewnie pierwsze, co zauważyłyście, to bardzo jasne oczy “prawdziwych Adamów”. Piękny mężczyzna – nawet jeśli looksmaxxerzy nie mówią tego wprost – powinien być biały. 20-letni Stephen Imeh chciał zostać pierwszym czarnym looksmaxxerem. – Bo z jakiej racji mam podążać za wzorcami urody białych mężczyzn? – pyta w podcaście BBC. Opublikował dwa filmiki, wyzwisko “małpa” było najłagodniejszym, jakie usłyszał.  
Społeczność looksmaxxerów nie tylko jest rasistowska, ale i mizoginiczna. Kobiety są sprowadzane do roli trofeów. – Portretowane są jako manipulantki, a wielu looksmaxxerów widzi w nich kogoś, kogo należy pokonać, a nie zbudować relację – tłumaczy dziennikarz BBC Thomas Morgan.   
Trevor Larcom zapewnia, że nie jest mizoginem. Wyjaśnia, że większość młodych chłopców wchodząc w looksmaxxowanie czuje się niewartościowa – także dlatego, że jeszcze nigdy nie mieli dziewczyny. A potem nagle zaczynają wyglądać lepiej i przyciągają uwagę płci przeciwnej. I w sposobie, w jaki traktują kobiety, widzą rodzaj zemsty.  
Punktem wyjścia jest dom
Presja na wygląd – także u chłopaków – to nie jest nic nowego. “WO” pisały o looksmaxxingu: “To już nie pielęgnacja, ale reżim estetyczny. A stoją za nim często lęk, presja i poczucie, że bez idealnego wyglądu nie ma miejsca w świecie. Chłopcy uczą się tego wcześnie – zanim jeszcze wejdą w świat portali społecznościowych, punktem wyjścia jest dom. Tu po raz pierwszy zderzają się z oceną swojego wyglądu. Kąśliwe uwagi dotyczące wątłości, zarostu czy sylwetki padają z ust najbliższych: »Co ty taki mizerny jesteś?«, »Musisz więcej jeść!« – radzą”. 
Młodzi chłopcy są w dorastaniu samotni. Iwona Dominik cytowała raport infuture.institute i Fundacji moonka: aż 44 proc. chłopców wskazuje, że z wyzwaniami okresu dojrzewania radzą sobie sami. – Dlatego pozwólmy chłopcom być sobą, bez narzucania schematów, oczekiwań czy stereotypów. Dajmy im przestrzeń na emocje, wątpliwości i bycie nieidealnymi – pisała. 
W wieku lat nastu poszukujemy swojej tożsamości, do jednych się upodabniamy, o innych wolimy odróżnić. Nie wszyscy chłopcy zostaną looksmaxxerami. Jedni się z subkulturą utożsamią, niektórzy – zatracą, spora grupa zachowa dystans. I trochę też od nas zależy, gdzie odnajdą się nasze dzieci. Internetowe społeczności bywają okrutne i głupie, ale my jako rodzice lub inni ważni dorośli w życiu młodych ludzi, nie dajmy sobie odebrać całej sprawczości.  
 

POLECAMY

ADHD. Im później zostanie rozpoznane, tym większe cierpienie dziecka
'Często rodzice, którzy mówią, że oni dobrze wychowują dziecko, mają po prostu dzieci z łatwym temperamentem. Natomiast jeśli mamy dziecko z przewlekłym zaburzeniem, a takim jest ADHD, zaczynają się problemy, nad którymi praca jest czasochłonna'. Rozmowa z dr n. med. Arturem Kołakowskim, psychiatrą.
CZYTAJ WIĘCEJ

SPOŁECZEŃSTWO

ŻYCIE RODZINNE

REKOMENDACJE DLA CIEBIE