Wtorek 31 marca 2026 r.

Ewa Tomkowska
redaktorka działu Nauka, Zdrowie, Klimat

Naukowcy przygotowali idealny nawóz dla kolonistów Marsa, odkryli prawdopodobnie grób słynnego d'Artagnana pod posadzką kościoła i znaleźli najstarsze szczątki europejskiego psa.

Zapraszam na przegląd ostatnich odkryć naukowych.

1.

Marsjanin musi być rolnikiem. Niemcy przygotowali idealny nawóz dla kolonistów

Planowanie załogowej misji na Marsa to wyzwanie logistyczne: aby utrzymać przy życiu czteroosobową załogę podczas dwuletniej wyprawy, trzeba jej dostarczyć z Ziemi niemal siedem ton żywności.

Transport takiego ładunku jest nie tylko astronomicznie drogi, ale i ryzykowny – z wielu powodów może nie dotrzeć do celu. Co więcej, ze względu na 26-miesięczny okres, jaki dzieli kolejne okna startowe, zapasy musiałyby być przechowywane przez kolonistów bardzo długo, co drastycznie obniży ich wartości odżywcze, smak i teksturę.

Klucz do trwałej obecności człowieka na Czerwonej Planecie leży zatem nie w ziemskich magazynach, lecz w samowystarczalności, czyli lokalnej produkcji żywności.

Teraz naukowcy z Bremy znaleźli sposób, by zamienić toksyczny i jałowy pył Czerwonej Planety w żyzny ogród.

CZYTAJ WIĘCEJ

2.

Grób słynnego d'Artagnana pod posadzką kościoła? Sensacyjne odkrycie w Holandii

W holenderskim Maastricht archeolodzy odkryli szczątki, które mogą należeć do legendarnego d'Artagnana, bohatera powieści Aleksandra Dumasa "Trzej muszkieterowie".

Szczątki legendarnego muszkietera zostały odkryte przez przypadek. W niewielkim kościele św. Piotra i Pawła na obrzeżach Maastricht pękła stara posadzka. Gdy robotnicy zaczęli odkuwać uszkodzone płytki, natrafili na ludzki szkielet.

Miejscowy diakon natychmiast wezwał archeologów, którzy rozpoczęli systematyczne odsłanianie znaleziska.

Czy to rzeczywiście d'Artagnan? Na ostateczną odpowiedź trzeba poczekać jeszcze kilka tygodni.

Badacze z Maastricht pobrali DNA z kości i przesłali je do laboratorium w Monachium.

CZYTAJ WIĘCEJ

3.

Naukowcy znaleźli najstarsze szczątki europejskiego psa

W dwóch publikacjach w wydaniu tygodnika „Nature" międzynarodowe zespoły naukowców mocno cofnęły pojawienie się psa domowego w Europie.

Według nich żył o ponad trzy tysiące lat przed dotychczasowym "najstarszym psem Europy".

Nasze psy mają, więc głębsze korzenie w pradawnej, przedrolniczej Europie niż my.

CZYTAJ WIĘCEJ

4.

Kaszaloty rodzą po ludzku. Niezwykła obserwacja

Podpatrzenie porodu waleni udaje się tylko sporadycznie. Do tej pory zaobserwowano go u 10 proc. gatunków z tej grupy ssaków morskich - do której należą wieloryby, delfiny i morświny.

Poród, do którego doszło 8 lipca 2023 r. u wybrzeży karaibskiej wyspy Dominiki, został uchwycony z bezprecedensową szczegółowością z powietrza, wody i spod wody. Prawdziwe szczęście trafiło się międzynarodowemu zespołowi naukowców z projektu CETI (ang. Cetacean Translation Initiative).

Jak relacjonują, obserwowana przez nich akcja porodowa trwała kilka godzin, a samo przyjście na świat wielorybiątka (od pojawienia się płetwy ogonowej do opuszczenia przez malucha z dróg rodnych) – 34 minuty. Matka była w tym czasie otoczona przez inne samice.

CZYTAJ WIĘCEJ

5.

Rolnictwo miało im zapewnić stabilność i pełne spichlerze. Przyniosło choroby i niedożywienie

Dolina Uspallata, rozciągająca się u podnóża południowych Andów, w zachodniej Argentynie niedaleko Chile, przez tysiące lat była domem łowców-zbieraczy. Społeczności te doskonale funkcjonowały w suchym, chłodnym andyjskim środowisku. Ich dieta była zróżnicowana. Jedli to, co dawała im okolica: upolowaną zwierzynę i dziko rosnące rośliny.

Do czasu. Około tysiąc lat temu zainteresowali się kukurydzą, którą od bardzo dawna uprawiali rolnicy w rejonach Peru i Boliwii.

Przejście na rolnictwo wyniszczyło prekolumbijskie społeczności łowców-zbieraczy w południowych Andach. Spowodowało kryzys, który trwał stulecia.

CZYTAJ WIĘCEJ

6.

Nagle stracił głos w kosmosie. Lekarze wciąż głowią się nad tym, co mu się stało

Astronauta Mike Fincke, z powodu którego NASA musiała przeprowadzić pierwszą w historii ewakuację medyczną, przyznał w piątek, że jego nagłe problemy ze zdrowiem na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) to wciąż zagadka.

59-letni Mike Fincke ujawnił też, co stało się w kosmosie, gdy był w 5,5 miesiącu swojej ostatniej misji na orbitę okołoziemską.

Kiedy 7 stycznia jadł kolację po przygotowaniach do zaplanowanego na kolejny dzień spaceru kosmicznego, nagle stracił głos.

CZYTAJ WIĘCEJ

7.

"Komsomolec" leży na dnie i uwalnia materiał radioaktywny z reaktora jądrowego - donoszą uczeni

K-278 "Komsomolec", atomowy okręt podwodny klasy myśliwskiej, był oczkiem w głowie sowieckiej admiralicji i Kremla: 120 m długości i 12 m szerokości, kadłub wykonany z tytanu z domieszkami aluminium, cyrkonu, molibdenu, wanadu i talu. We Flocie Północnej Związku Radzieckiego służył od 1984 r.

Okręt nazywany "Złotą rybką" uzbrojony był w wystrzeliwane z głębin torpedy, jak również rakiety z głowicami atomowymi i konwencjonalnymi. Bez wynurzenia załoga mogła wytrzymać w morskiej toni nawet cztery miesiące. "Komsomolec" był w stanie zanurzyć się na głębokość 1000 m. Cud techniki był postrachem US Navy.

Na łamach czasopisma "PNAS" ukazały się właśnie wyniki badań norweskich naukowców, którzy przeanalizowali to, co dzieje się w wodach wokół wraku z czasów Zimnej Wojny.